Posted on Leave a comment

Medytacja wpływa na mózg

Dla tych co wolą czytać + linki:

Cześć tu Ludmiła,

Powiem Wam dzisiaj o medytacji.

Przez długi czas medytacja kojarzyła mi się z siedzeniem godzinami w pozycji kwiatu lotosu , co skutecznie mnie powstrzymywało przed jej stosowaniem. Doszłam jednak do pewnego muru wewnętrznego i stwierdziłam, że chcę sprawdzić jak to jest i o co dokładnie chodzi z tą medytacją. Okazało się, że dla równowagi wewnętrznej wystarczy jedynie 10 minut codziennej medytacji i nie trzeba siedzieć w niewygodnej pozycji.

Ale po kolei. Zacznijmy od tego, co zyskujemy dzięki medytacji. Naukowiec z Harvard University – Herbert Benson przez wiele lat prowadził badania nad wpływem medytacji i relaksacji na nasze zdrowie i udowodnił, że dzięki nim obniża się poziom kortyzolu we krwi, a to wpływa na:

  • zmniejszenie ciśnienia krwi
  • zmniejszenie tętna
  • poprawienie krążenia
  • obniżenie cukru we krwi
  • poprawienie pamięci i skupienia
  • poprawienie odporności
  • zmniejszenie potliwości
  • odczuwanie mniejszego niepokoju i stresu
  • zwiększa produkcję dopaminy, która wpływa na nasz poziom zadowolenia

Ponadto, dzięki medytacji osiągamy spokój i harmonię wewnętrzną. Odklejamy się od zmartwień, których źródłem są nasze negatywne myśli oraz przestajemy się przejmować rzeczami, na które nie mamy wpływu. W ten sposób możliwe jest przekształcenie umysłu z negatywnego na pozytywny, z niespokojnego na spokojny, czy z nieszczęśliwego na szczęśliwy. Celem medytacji jest pokonanie negatywnych ograniczeń i kultywowanie konstruktywnych myśli. Medytacja to głęboka duchowa praktyka, której efektami możesz cieszyć się nie tylko w momencie jej wykonywania, ale przez cały dzień.

Są różne rodzaje medytacji, ale skupię się na tych, których sama spróbowałam. Powiem Ci moje subiektywne uwagi i odczucia na ich temat.

  1. Medytacja oddechowa. Chyba najbardziej popularna, dobra dla początkujących, ponieważ stosunkowo prosta do przeprowadzenia. Jej głównym zadaniem jest powstrzymanie rozproszenia uwagi. Aby ją przeprowadzić, usiądź na poduszce lub a krześle, w taki sposób, aby mieć proste plecy i klatka piersiowa była otwarta. Zasadniczo mógłbyś się także położyć, ale zbyt duży komfort, może spowodować zaśnięcie. Nie jest to nic złego, ale trudno to wtedy nazwać medytacją. Ręce mogą zwisać swobodnie, możesz położyć je na kolanach lub ułożyć je na wysokości klatki piersiowej jak do modlitwy. Oczy mogą być otwarte, ale zdecydowanie łatwiej jest z zamkniętymi. Oddychaj normalnie. Nie staraj się kontrolować, czy zmieniać oddechu. Obserwuj wewnętrznie jak Twoja klatka piersiowa się unosi i opuszcza. Gdy Twoje myśli uciekną, to nic nie szkodzi, nie rób sobie wyrzutów, tylko je łagodnie przywołaj do koncentracji na oddechu. Tak wytrwaj 10 minut. Możesz sobie wcześniej ustawić jakiś łagodny dzwonek w minutniku, aby się nie rozpraszać ciągłym sprawdzaniem czasu.Kiedy nie jesteś w stanie opanować uciekania myśli, pomyśl sobie takie zdanie: „Ciekawe, jaka będzie następna myśl”. Dla Twojego umysłu to bardzo trudne zadanie, ponieważ myśli kłębią się chaotycznie i nigdy nie wiadomo, jaka myśl będzie następna. Dlatego powtarzając to pytanie zajmujesz umysł szukaniem odpowiedzi na nie. Można to potraktować jako rodzaj mantry.
  1. I tu przechodzimy do medytacji z mantrą. Mantra polega bowiem na powtarzaniu dźwięku, słowa lub frazy w kółko. W sanskrycie słowo mantra oznacza „narzędzie umysłu”, wytwarzające wibracje i pozwalające odłączyć się od swoich myśli i wejść w głębszy stan świadomości. Mantra może być dowolna, jeśli jest łatwa do zapamiętania. Możesz np. powtarzać słowo typu: spokój, relaks, cisza, lub tradycyjne „om” symbolizujące wszechobecną świadomość.Ten sposób medytowania jest prosty, ponieważ nasz umysł jest zajęty powtarzaniem mantry, więc szybciej można wejść na wyższy poziom świadomości.
  2. Medytacja wizualna, polega na wpatrywaniu się w jakiś prosty przedmiot, punt lub płomień, do momentu przejęcia widoku przez wzrok peryferyjny (widzimy rozmazany obraz, tak jak patrzymy kątem oka). Dla mnie to jest trudna metoda, ponieważ nie potrafię wprowadzić się w głęboki relaks z otwartymi oczami i dużo łatwiej się rozpraszam.
  3. Medytacja w ruchu, polega na koncentrowaniu się na odczuwaniu swojej stopy, podczas chodzenia lub biegania. Ważne, aby te czynności odbywały się w ciszy, bez muzyki. Gdy próbowałam tej metody, faktycznie mogłam jakby bezwiednie przejść więcej niż bez niej, jednak nie odczuwałam takiego relaksu i spokoju, jak przy innych technikach, ale może coś robiłam nie tak.
  4. Medytacja artystyczna. Tak ja nazwałam, ale dla każdego może to być coś innego. Chodzi o robienie czegoś, co bardzo kochasz i całkowicie Cię to wycisza i pochłania. Mam tak przy wyszywaniu obrazów, kiedy tworzę w ciszy i tylko ze swoim wnętrzem. Po takiej sesji mam najlepsze pomysły.
  5. Medytacja ze śpiewaniem. Moje nowe odkrycie i ulubiona forma medytacji po artystycznej. Polega na śpiewaniu mantr. Siadasz sobie na krześle z prostymi plecami, zakładasz słuchawki i śpiewasz z nagraniem. Jest wiele śpiewanych mantr, ale ja używam jedynie trzech. Jeśli jakaś mantra Cię drażni, to znaczy, że nie jest dla Ciebie w danej chwili. Poszukaj innej, z którą będziesz współgrać.Podam Ci moje ulubione śpiewane mantry. Linki do nich znajdziesz w opisie pod filmem.
  1. Medytacja czakry serca. Czakry to centra energii w naszym ciele i serce jest jednym z nich. Czakra ta znajduje się pośrodku klatki piersiowej i związana jest z miłością, współczuciem, spokojem i akceptacją. Zamknij oczy, potrzyj dłonie, aby stworzyć ciepło i energię. Połóż prawą rękę na środku klatki piersiowej i przykryj ją lewą dłonią. Weź głęboki oddech i podczas wydechu wypowiedz słowo „Yam”, które jest wibracją związaną z czakrą serca. Kiedy to robisz wyobraź sobie zieloną energię promieniującą od klatki piersiowej do dłoni. Ta zielona energia, to miłość, życie i pozytywna energia. Kiedy będziesz gotowy, odsuń ręce i pozwól polecieć zielonej energii do świata. To fajna medytacja, robię ją zawsze na zakończenie śpiewania Ra Ma Da Sa.

Na koniec jeszcze kilka porad.

  • Staraj się medytować o stałej porze dnia. To pozwala na stworzenie pewnego rytuału i potem medytowanie wchodzi Ci w krew.
  • Nie medytuj po jedzeniu, bo możesz czuć dyskomfort, ponieważ Twój umysł zarządza wtedy trawieniem.
  • Medytacja to podróż. Nie zrealizuje za Ciebie Twojego celu, ale pozwoli wyciszyć negatywne myśli, czy przekonania i sprawi, że poczujesz większą chęć do działania, spokój i harmonie oraz zredukujesz obawy i ograniczenia. Ja zauważyłam zmianę już po pierwszym śpiewaniu. To tak jak wzburzona woda jest mętna, bo zmieszana z błotem, a jest spokojna staje się klarowna i przejrzysta. Tak samo dzieje się z naszym umysłem i myślami.

Napisz w komentarzu, czy próbowałeś już medytacji, która technika jest dla Ciebie najlepsza, czy zauważyłeś zmiany w swoim życiu, zachowaniu czy samopoczuciu po wprowadzeniu medytacji.

 

Leave a Reply

Your e-mail address will not be published. Required fields are marked *

Solve : *
16 − 9 =