Posted on Leave a comment

How to find and maintain motivation

Today I will talk about motivation. Motivation is a difficult player, sometimes it is and sometimes it is not there. But what is the motivation? Steven Pressfield presented it perfectly in his book The War of Art. Motivation is when the pain of not doing something is greater than the pain of doing it. Well, there is something in it. It is often that when you reach a wall, you find that you can not take it anymore and take action to change.

According to Newton’s first rule, the object in motion remains in motion. Therefore, it is often easier to finish something than to start. Before you start, doubts and fears in your head effectively stop your actions. However, if you ignore them for a moment and start moving forward step by step, then it somehow goes and you achieve your goal.

Therefore, apart from your goal, in which you believe and what is important for you, it is good to work out some simple rituals that will make your work automatic and help you keep moving even with during the decrease of motivation. For example, I dance on a mat every day. I like it, but sometimes I just do not want to. However, if only I can convince myself to go pour water into two cups, spread the mat and turn Stepmania on, the rest the rest is done automatically. Because these ritual activities are simple and do not require practically any type of decision: exercise or not, so any discomfort lasts only a moment, and the conscious mind will not know what’s going on when I already dance on the mat and I’m happy. I also have my rituals for recording movies for you or writing posts. The idea is to simplify and automate the start of main action. When you do not have rituals, you can only count on getting up in the morning thinking, “I hope that today I will be motivated to act.” Rituals, on the other hand, cause that you start action regardless of the motivation. The motivation appears, when you see an approaching goal, curiosity and the end effect are activated.

Sometimes it is difficult to start, but it is always worth to finish.

How to improve your motivation. The tasks that you set yourself can not be too easy, because then you will get bored quickly or too difficult, because then you will be discouraged. They should be on limit of availability for you. They should be a challenge, but it can be done by you. Of course, different thinks are possible or impossible to do for everyone. That’s why tasks should be chosen individually, so that you feel you can do it. Then the ambition will drive you forward.

We achieve the peak motivation in the so-called flow, that is, when the task is so absorbing for you, that you forget about God’s world. I am in flow during artistic challenges and embroidering pictures. Musicians are usually in flow when creating or performing songs. A great seller can enter this state during negotiations with the client. For everyone, it can be something different. Usually, the flow state is related to something you love to do, or what you spend a lot of time on. My mum always said that if you put enough effort and time in something, you would like it.

The decrease of motivation often occurs, when we start to listen to our thoughts too much. As a rule, I do not allow my thoughts open a spiral of doubt up, and as soon as I notice that they want to break and discourage me from acting, I calm down by meditating. After that I am able to treat my thoughts as suggestions, not orders. Then you can choose what you want to do. Postpone action until tomorrow and feel the temporary relief of rest, or overcome fatigue or temporary reluctance, do something to the end and have a long-term satisfaction.

Try always to close conversation in your head before itdiscourages you. Maintaining motivation is definitely easier than resuscitating it.

Write in the comment, how do you deal with the decrease of motivation in the form of “I do not want to” or “What if …”.

Posted on Leave a comment

Jak zmienić się w optymistę

Dla tych co wolą czytać:

Cześć tu Ludmiła

Jak zmienić się z pesymisty w optymistę. Pesymizm to nasza narodowa przypadłość. Lubimy narzekać, krytykować, oceniać. Działając w ten sposób sami sobie robimy gorzej, gdyż karmimy nasz umysł negatywnymi myślami. A wiesz jak to jest, na czym się koncentrujesz, tego masz więcej, a chyba wolimy mieć więcej tego co pozytywne!

Mam dla ciebie dobrą wiadomość, pesymizm jest uleczalny. Możesz nauczyć się być optymistą i wieść lżejsze i mniej uciążliwe życie. Optymizm bowiem otwiera nowe możliwości, pomaga przezwyciężać niepowodzenia i daje motywację i chęć do działania.

To co, gotowy na większy luz psychiczny ?

Mam dla Ciebie kilka prostych „life hack’ów”, które możesz wdrożyć niemal od zaraz.

  1. W pierwszej kolejności uświadom sobie, jakie trzy źródła z Twojego otoczenia negatywnie wpływają na Twoje samopoczucie i sposób myślenia. Przygotuj kartkę i zapisz odpowiedzi na następujące pytanie:
    Co z mojego otoczenia wprawia mnie w zły nastrój?

Może jakaś osoba, albo jej zachowanie, rozmowa z kimś, wiadomości w gazecie lub internecie, program w TV … itp. Zapisz, to co Ci przyjdzie do głowy.

Odwróć kartkę i wymyśl plan działania lub co mógłbyś zrobić od jutra, aby mniej czasu poświęcać na te trzy negatywne źródła. Jeśli masz problem z opracowaniem trzech planów to skoncentruj się przynajmniej na jednym.

2. Teraz weź drugą kartkę i wypisz, wszystko, co sprawia Ci przyjemność, wywołuje uśmiech na Twojej Twarzy, sprawia, że się cieszesz i masz dobry humor. Dla każdego to może być coś innego. Dla mnie to wyszywanie obrazów i wyzwania artystyczne, dla kogoś innego może to być sport, lub słuchanie muzyki…. itp. Odwróć kartkę i zapisz co możesz zrobić, aby mieć więcej radości, aby więcej czasu spędzać w sposób, który Cię raduje.

Przynajmniej przez kolejne 7 dni trzymaj się planu: mniej negatywów, więcej pozytywów i sprawdź jak się czujesz.
3. Kolejne porada w transformacji na optymistę, to szukanie pozytywów w każdej sytuacji. Optymista zawsze widzi światełko w tunelu, a pesymista – górę problemów. Dlatego następnym razem, jak coś nie pójdzie po Twojej myśli, zadaj sobie pytania:
Czego mogę się z tego nauczyć?
Co mogę zrobić inaczej następnym razem?
Jak w takiej sytuacji zachowałby się ktoś kogo podziwiasz? (tu wstaw imię przyjaciela, mentora, partnera, rodzica lub kogoś komu ufasz)
4. W negatywnych sytuacjach zapytaj siebie, czy to będzie miało dla Ciebie znaczenie za rok. W większości wypadków, raczej nie i wtedy nie warto się tym zajmować.
Bądź wdzięczny za to, co masz. Wdzięczność to bardzo niedoceniana sprawa, a potrafi dosłownie w chwilę zmienić perspektywę sytuacji. Ja się tak wytrenowałam, że często łapię się na myśli, że mam fajnie i jestem wdzięczna za rodzinkę, za dach nad głową, jedzenie i picie , że mogę robić, co lubię, że mogę patrzeć w gwiazdy lub oglądać zachód słońca, słuchać śpiewu ptaków, spotykać się ze znajomymi …. No lista jest długa. Postaraj się dostrzegać codzienne fajności, które traktujesz jak pewniki, a jest to powód do wdzięczności.
5. Następną rzeczą jest życie w TERAZ. Często wałkujemy coś z przeszłości, przeżywamy i rozpamiętujemy. To prowadzi jedynie do frustracji. Lepiej uświadomić sobie, co było nie tak i zaakceptować, że tak się stało. Czasem może to być trudne, ale to jedyne rozwiązanie, aby przestać o tym myśleć. Przeszłość minęła i nie wróci, szkoda się nią zajmować. Lepiej koncentrować się na TERAZ. Nie warto także zamartwiać się przyszłością. Jeśli na coś nie masz wpływu, to martwienie się nic nie zmieni. Jeśli natomiast masz na to wpływ, to zrób najlepiej jak umiesz, bądź dobrej myśli, ale nie oczekuj zbyt wiele. I luzik 🙂

6. Teraz proste ćwiczenie, które pozwoli Ci w stresujących lub negatywnych sytuacjach wrócić, do TERAZ. Weź kilka głębokich oddechów, takich aż do brzucha. Przez 2 minuty poświęć 100% swojej uwagi na swoje otoczenie. Gdzie jesteś, jaki jest płot wokół mijanego domu, co czuje Twój duży palec od lewej stopy, jakie odgłosy słychać za oknem lub w pomieszczeniu, gdzie przebywasz … taki trening uważności. Następnie przez dwie minuty skoncentruj się na swoim oddechu. Wdech – wydech, wdech – wydech. Zobaczysz, że poczujesz się lepiej.

7.  W kolejnym kroku zrób coś dla innych. Chodzi o drobne przysługi lub uprzejmości. Bądź życzliwy, powiedz komuś szczery komplement, pomóż nieść siatkę, przytrzymaj drzwi, wpuść samochód przed siebie, uśmiechnij się do kogoś … Drobne rzeczy. Zdecydowanie łatwiej jest odnaleźć pozytywną perspektywę wśród uśmiechu.

8. A wieczorem przygotuj sobie budujący cytat i połóż go przy łóżku, tak aby pierwszą rzeczą po przebudzeniu był właśnie on – zrobi Ci pozytywny początek dnia. Np. Duże rzeczy mają małe początki.

Napisz w komentarzu czy jesteś pesymistą, czy optymistą, czy wykorzystujesz moje porady. Jeśli uważasz ten film za wartościowy, podziel się z kimś ważnym dla Ciebie, zasubskrybuj i naciśnij dzwoneczek, aby wiedzieć, kiedy dodam kolejny film. Trzymaj się ciepło, hej 🙂